SSX - recenzja
Z SSX jest jak z moim jeżdżeniem na desce. Po długiej przerwie, przez pierwsze kilka chwil, jestem jak z drewna. Jeździ mi się ciężko, a czasem bardzo boleśnie odczuwam wpływ ziemskiego przyciągania. Kiedy już się jednak oswoję ze śniegiem, przyjemność z mknięcia w dół stoku jest po prostu niewyobrażalna.