SSX: Deadly Descents nie zważa na grawitację

Wreszcie doczekaliśmy się fragmentów rozgrywki z prawdziwej gry. Pochodzą one co prawda z wersji pre-alpha (czyt. baaaardzo wczesnej), ale widać, że prace idą w dobrym kierunku.

Niedoróbki widać gołym okiem, ale lepiej skupić się na szaleńczo wysokich lotach i szusowaniu po śniegu. Troszkę boję się tego całego survivalu, który przewijał się we wcześniejszych informacjach o grze, ale i tak wyczekuję powrotu SSX w styczniu.

Maciej Kowalik

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!