Spójrzmy na różne rankingi sprzedaży z Japonii
Koniec roku i początek następnego to okres szczególny, okres, w trakcie którego jesteśmy nieustannie terroryzowali cyferkowym porno. Kto ile sprzedał, kto jest pierwszy, kto ostatni, kogo nie ma wcale. Przyłączmy się zatem do tego beznadziejnego trendu i podsumujmy kilka list sprzedaży za miniony rok w Japonii. Znajdzie się nawet miejsce dla rankingu... książek. Po co książki u nas, na blogu literackich ignorantów? Szczegóły w rozwinięciu.