Split/Second: garść wrażeń z pokazu
Od czasów Burnout: Revenge nie trafiłem na żadne wyścigi, które przykułyby mnie na dłużej do konsoli. Może dlatego, że nie traktuję samochodów zbyt poważnie i nudzą mnie te wszystkie wymuskane graficznie symulacje czy walki o sekundy na jakimś kultowym torze. Po czwartkowej prezentacji Split/Second: Velocity wydaje się być produkcją, przy której zatrzymam się na co najmniej kilka chwil.