Steven Spielberg angażujący się w ekranizację serii komiksowej "Blackhawk" może się okazać najlepszym, co przydarzyło się zarówno Warner Bros., jak i filmowemu uniwersum DC. Nie tylko dlatego, że mowa o legendarnym reżyserze, którego filmy zarobiły miliardy dolarów, ale również dlatego, że trudno sobie wyobrazić materiał, który bardziej pasowałby do tego twórcy.Na pewno nie jest to typowy superbohater ze stajni DC. Blackhawk to „zwykły” pilot myśliwca, członek oddziału Blackhawks, który zadebiutował na kartach komiksu w sierpniu 1941 roku. Stworzyli go pracujący w Quality Comics Chuck Cuidera i Bob Powell. Wspomagał ich Will Eisner - legendarny artysta, twórca serii "The Spirit" czy powieści graficznej "Umowa z Bogiem".W późniejszych czasach nad "Blackhawk" pracowały tak znane osobistości jak Bill Finger (współtwórca Batmana) i Howard Chaykin (twórca wielu komiksów superbohaterskich, a także mrocznego kryminału erotycznego "Black Kiss").Blackhawk to dziecko swoich czasów, Złotej Ery komiksu. Seria powołana do życia jeszcze przed przystąpieniem Stanów Zjednoczonych do II Wojny Światowej, miała charakter jawnie propagandowy i przekonywała, że w Europie dzieje się wielkie zło, wobec którego nikt nie powinien być obojętny. Nie było to niczym szczególnym, wiele amerykańskich komiksów miało wtedy taką wymowę na czele z "Supermanem", "Kapitanem Ameryką" i "Wonder Woman".U szczytu swojej popularności "Blackhawk" był drugim najpopularniejszym serialem komiksowym, sprzedającym się gorzej tylko od "Supermana". DC Comics przejęło prawa do serii pod koniec lat 50., gdy, w wyniku kryzysu na rynku komiksowym, Quality Comics zbankrutowało i wyprzedawało swoje postaci.W wielu artykułach poświęconych informacji, że Spielberg jest zaangażowany w projekt, możecie przeczytać, że Blackhawk to Polak. To nie do końca prawda.Korzenie tej postaci były przedstawiane na kilka sposobów. W pierwszych wersjach rzeczywiście wszystko wskazywało na to, iż mamy do czynienia z Polakiem. Blackhawk walczył w Polskich Siłach Powietrznych, brał udział w potyczkach nad Polską, a po klęsce wrześniowej uciekł do Wielkiej Brytanii, gdzie chciał pomóc RAF w walce z Luftwaffe. To mu się nie udało, więc zrobił to, co każdy zrobiłby na jego miejscu - zebrał kumpli, kupił samoloty i założył tajną bazę na Atlantyku (później przeniesioną na Pacyfik), z której prowadził swą prywatną wojnę z państwami Osi.Problem w tym, że w tym początkowym okresie członkowie oddziału Blackhawks nie posługiwali się pełnymi imionami i nazwiskami, a zafascynowani opowieściami awanturniczymi autorzy robili z ich korzeni tajemnicę, by było bardziej mrocznie (zwłaszcza Eisner uwielbiał takie klimaty). Nic więc nie stało na przeszkodzie, by w 1952 roku, w 50 numerze serii, oznajmić światu, iż Blackhawk ma korzenie zarówno polskie, jak i amerykańskie, a 100-procentowym Polakiem jest tylko jego pomocnik, Stanisław.Ten szczegół został odkręcony w latach 80., długo po śmierci oryginalnej serii "Blackhawk", gdy DC Comics zdecydowało się ją wskrzesić (co ciekawe: z powodu pogłosek, iż Spielberg chętnie by ją zekranizował).Ustalono wtedy, iż Blackhawk nazywa się Janos Proshaska, co na polski tłumaczyłoby się pewnie jako Janusz Prochaszka. Nazwisko to nadano mu w hołdzie dla prawdziwego Janosa Proshaski, słynnego węgiersko-amerykańskiego kaskadera i odtwórcę ról gumowych potworów. W końcu co za różnica, czy to Polak czy Węgier.Jego pomocnikami byli: Stanislaus Drozdowski (Stanisław Drozdowski) i Kazimierc Zegota-Januszajtis, który nie załapał się do oddziału Blackhawks (przy czym użycie imienia Żegota jako pierwszej części nazwiska może sugerować żydowskie korzenie tej postaci, gdyż "Żegotą" w trakcie II wojny światowej nazywano Radę Pomocy Żydom; z kolei charakterystyczna końcówka drugiego członu nazwiska może sugerować korzenie litewskie).Co ciekawe w tym wcieleniu Blackhawk był nie tylko polskim bohaterem narodowym, słynnym już w latach 30., ale i zadeklarowanym komunistą, weteranem hiszpańskiej wojny domowej i członkiem Partii Komunistycznej. Wydalił go z niej sam Stalin za sprzeciw wobec paktu Ribbentrop-Mołotow. Bo wiecie, Stalin w latach 30. po prostu wydalał opornych z Partii, a nie organizował czystki, ustawione procesy, egzekucje i wywózki na Syberię.Warto wspomnieć o dwóch ciekawostkach związanych z "Blackhawk". W późniejszych czasach do oddziału Blackhawks należała też Lady Blackhawk, a.k.a. Zinda Blake. Pilot-samouk, ekspertka od broni i walki wręcz. Pewnego razu złoczyńca znany jako Killer Shark poddał ją praniu mózgu i przemienił w Queen Killer Shark.Jednym z najważniejszych i najbardziej charakterystycznych członków Blackhawks był Chińczyk Chop-Chop. Nie była to jednak pełnoprawna postać, a rasistowska karykatura. Chop-Chop był przedstawiony jako mały, gruby, żółty ludzik z wielkimi zębami i śmieszną fryzurą. Sprawiedliwość oddano mu dopiero w latach 80., gdy uwspółcześniano serię - postaci doceniły wtedy odwagę Chop-Chopa, a jego samego ubrano w mundur Blackhawks.