"Oferowanie grywalnego dema do zamówień przedpremierowych mówi o naszej pewności w grę taką jak Killzone 2. Podejmujemy takie kroki jedynie wtedy, gdy jesteśmy pewni, że to doświadczenie upewni graczy w chęci zakupu gry." Ekstra, bo przecież cała reszta niezdecydowanych, czy nawet takich, którzy myśleli, że nie kupią, a jednak po zagraniu w demo złożyliby zamówienie może sobie poczekać. Wydaje się to dla mnie niejasne i niezrozumiałe, ale przynajmniej wiemy, że demo u Amerykanów ukaże się jeszcze przed premierą, czyli 26 lutego, więc może jeszcze nic straconego.
Beniamin Durski
[via Multiplayer Blog ]