W patencie wspomina się, że do kontrolowania owych postacie będzie się wykorzystywać pada albo też gesty samego oglądającego, co każe mi wysnuć przypuszczenie, że będzie to miało coś wspólnego z PS3. Inną mini grą, o której wspomina patent jest na przykład strzelanie w wirtualnego pająka wdrapującego się na aktora.
Fajne? Moim zdaniem nie bardzo. Dobrego filmu nie miałbym ochoty psuć sobie takimi głupotami, a na słabe szkoda czasu. Sony zaś proponuje jeszcze kilka mini gier: dzwonienie wirtualnej komórki w trakcie seansu, głośna rozmowa przez tenże aparat tak by przeszkadzać innemu awatarowi, czy też niewybredne komentarze nt filmu, koniecznie głośne. Też będzie super zabawa.
[via Siliconera]