15 minut rozgrywki oraz pierwsze wrażenia z Prototype
Moje nadzieje związane z Prototype były w trakcie produkcji gry wystawiane na ciężkie próby. Pierwsze zapowiedzi tego tytułu z łatwością kazały mi wpisać go na listę życzeń. Potężny bohater, otwarty świat i brutalna sieczka to coś, czemu zwykle nie odmawiam. Wyrzucenie z Prototype trybu kooperacji zabolało, podobnie, jak pierwsze filmiki, które można było opisać tylko jednym słowem - chaos. Mimo to ostatnio znów zacząłem cieplej myśleć o produkcji Radical Entertainment. I to jeszcze zanim inFamous znudził mnie i zmusił do pożegnania Cole'a. Dziś, korzystając z obrotności rodzimych sklepów, otrzymałem w końcu płytkę z Prototype i po kilku godzinach spędzonych na zainfekowanym Manhatanie, postanowiłem podzielić się z Wami pierwszymi wrażeniami.