Dlatego na platformie Nintendo (i tylko tam) gra zawartość przypominającą kultową serię. Dlatego też konferencję, drugi rok z rzędu, swoim wiecznym uśmiechem ubarwił ojciec Super Mario. Miłość Shigeru Miyamoto do kosmicznego liska znana jest nie od dzisiaj. Czyżby ten występ miał być małym przedsmakiem pokazu nowego projektu Retro Studios (według przecieków - wyścigów w uniwersum Star Foxa)? Oby. W każdym razie - to znowu mały, historyczny moment. Chociaż zabrakło „super-cringy” pozowania z plastikowymi zabawkami.
Zwróciliście uwagę, jak Guillemot wymawia tytuł „Star Fox”?