Zmien skórke
Logo Polygamii

Serie z lat 90. - które z nich zobaczylibyśmy odświeżone tak, jak Crash N. Sane Trilogy? [Klub Dyskusyjny]

Uwaga, bo robi się dość nostalgicznie.

Maciej Kowalik: Tekken dopiero co wyszedł, w ISS PRO Evo też gram co roku. Tony Hawk może niech lepiej nie próbuje wracać po raz kolejny… Ale dałbym się pokroić za odświeżoną i odpowiednio odpicowaną kolekcję Ace Combat. Zwłaszcza, że najnowszą odsłonę opóźniono niedawno na przyszły rok.

Strasznie żałuję, że z serią zapoznałem się dopiero na poprzedniej generacji. A ponoć wcześniej wydała nawet lepsze tytuły niż Fires of Liberation. Ciąży mi ta świadomość, ale nadrabiać oryginałów na PSX wolę nie próbować, bo w grach wideo 20 lat to jednak kawał czasu. Wiem też, że nie jest to tak “seksowna” dla wydawców marka, by faktycznie porządnie ją odświeżać. Ale pomarzyć można.


pawel2Paweł Olszewski: Driver to moja ukochana, a niestety odstawiona na boczny tor seria. Uwielbiam “jedynkę”, do dziś wspominam zabugowaną, ale jednak rewolucyjną “dwójkę”, pozwalającą na kradzież aut w otwartym mieście 3D na długo przed GTA 3. Niedorobiony Driv3r już na PS2 miał koszmarną animację postaci, ale model sterowania i architektura dostępnych miast to był czysty miód. Od tej niefortunnej “trójki” z serią było już zresztą coraz lepiej, do dziś nie rozumiem więc, dlaczego się ona skończyła. Żadna gra od czasów Drivera nie zafundowała mi podobnego klimatu czy modelu kierowania pojazdami. Z chęcią przyjąłbym więc jakiś remake na wzór Crasha albo po prostu zupełnie nową część. Choć wiem, że jest to raczej nierealne.


adam2Adam Piechota: Gex. Trylogia, dylogia odsłon trójwymiarowych – cokolwiek. Z Króliczkiem Playboya lub nie – to już nie ten wiek, by obiecanki “pikantnego” finału mnie intrygowały. Ale Gex miał, jak na platformówkę, dość “ciężki” klimat. Poziomy okołohorrorowe, nocne krajobrazy, antagonista, który mógł powstać tylko w latach dziewięćdziesiątych. Masa odniesień popkulturowych i dwuznacznych żarcików. A w środku wymagająca gierka. Nawet jeśli dziś wiem, że Gexy w 3D były próbą podwędzenia kawałka tortu Nintendo i Mario 64. Jeżeli hydraulik był nieco infantylny, jaszczur był jego świadomym przeciwieństwem.

V-Rally. Okej, jest sporo fajny ścigałek z tamtych czasów. Do tego gatunek trochę się zmienił i dziś arcade’owe szaleństwa w stylu V-Rally, Sega Rally czy Test Drive Offroad mogłyby po prostu nie zadziałać. Ale mnie tego bardzo, bardzo brakuje. Mam nie jednego, a aż dwa udane symulacyjne Dirty. Ale ja chcę czegoś z luzem. Wychowanym na pierwszym PlayStation, bardziej “przystępne” było dla mnie właśnie V-Rally. W które nie mogę uwierzyć, gdy dziś oglądam na YouTubie. Niemniej dokładnie coś takiego – że niby rajdy, ale przyjemniej, ale jeszcze nie MotorSport.

I V-Rally 2 miało kozackie intro. No ba, że dziś takich nie robią


Bartek Stodolny foto1Bartek Stodolny: Wolę nowe gry od odgrzewanych kotletów, ale nie pogardziłbym remakem X-Winga i TIE Fightera. Jako dziecko zagrywałem się w nie bez opamiętania, potem był X-Wing vs. TIE Fighter, ale to już nie to samo nawet z dodatkiem fabularnym. No i oczywiście Świetny Alliance, ale skupmy się na grach z wcześniejszych lat 90. Wyobrażacie sobie, jak wyglądałaby bitwa kosmiczna na Frostbicie? Z jego modelem zniszczeń i efektami. Ale to nie nastąpi, bo ze sprzedażowego punktu widzenia EA bardziej opłaca się wcisnąć latanie do Battlefronta, niż robić osobną grę dla bądź co bądź ograniczonej publiczności.

A skoro już w kosmosie jesteśmy, to Battlecruiser 3000 AD. Nie Millenium, nie Universal Combat. Tamta gra miała wszystko poza dopracowaniem, choć jeśli mam być szczery – i tak wiele godzin spędziłem jako dowódca kosmicznego krążownika. Dbając o przydzielanie zadań załodze, wydobywając surowce, wykonując kolejne misje i wypuszczając myśliwce na wrogie maszyny. Tylko tutaj musiałby być taki remake na 100%, bo gra Dereka Smarta była wybitnie niedopracowana.

No i jakiś subsim z II Wojny Światowej, Aces of the Deep na przykład. Silent Hunter V już mi się przejadł, a gra robiona przez polskie Deep Water Studio i PlayWay jakoś nie budzi mojego zaufania.

 


patrykPatryk Fijałkowski: Nie wiem, dostaję za tydzień Crasha, ciężko mi na tym etapie wymyślić, czego jeszcze mógłbym chcieć równie mocno co odświeżonego Bandicoota. Aż tak to chyba niczego. Ale gdybym mógł tak po prostu machnąć różdżką i przywołać jakiś soczysty remake…  Padłoby chyba na Knights of the Old Republic. Jedynkę, dwójkę, bez różnicy, obie części są fantastyczne. I obie zestarzały się całkiem nieźle, w czym niedawno upewniałem się przez kilkadziesiąt godzin. Ale gdyby zobaczyć te wszystkie planety i walki w oprawie godnej naszych czasów… Oj, Moc jest silna w tej wizji. Zresztą, BioWare rozważał nawet remake jedynki, ale z  jakiegoś powodu w końcu przeistoczył go w inny projekt. Pokazuje to jednak, że temat przewija się w studiu i daje nadzieje na to, że odświeżenie KOTOR-a to bardziej kwestia czasu.

A oprócz tego… Crash Team Racing! Niech tylko sprzedaż N. Sane Trilogy da radę. No i w sumie też nie obraziłbym się na Gexa. Niewiele z niego pamiętam poza tym, że mnie przyciągał i jednocześnie wrzucał jakiś niesprecyzowany dreszcz na plecy. To była seria z mocnym charakterem. Szkoda byłoby o niej zapomnieć.


Dominik Gąska: Ja pójdę w podobną stronę, co Bartek, ale jako że symulatorów kosmicznych obecnie się nie robi, to i tak nie powinno być przesytu. Wing Commander! Szczególnie 3 i 4 część. Najlepiej z nakręconymi od nowa przerywnikami filmowymi z aktorami. Z wielkim budżetem, gwiazdami i podejmowaniem decyzji w toku kampanii.

Czy to naprawdę byłby taki zły pomysł? Pożenienie niskobudżetowego, ale dobrze zrobionego serialu SF w rodzaju The Expanse z przyzwoitym symulatorem kosmicznym? Co to się chyba nie do końca udało w Quantum Break tu mogłoby zagrać idealnie.

To się oczywiście nie wydarzy, ale czemu się ograniczać w marzeniach?

Redakcja

Więcej na temat:

6
Dodaj komentarz

Zaloguj się by skomentować
5 Komentarze
1 Odpowiedzi
0 Obserwujący
 
Najpopularniejszy komentarz
Najpopularniejsza dyskusja
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
kano777
Użytkownik

Dla mnie również TIE Fighter, proszę.

Aimagylop
Użytkownik

Need For Speed, który skończył się na Porsche Challenge.

simpson
Użytkownik

fallout 2 przeniesiony na nowy silnik 3d, kupiłbym 5 razy

Kocimientka
Użytkownik

1. Rayman 2
2. Evil Twin
3. Jazz Jackrabbit 2 (najlepiej na silniku Rayman Origins <3)
4. Resident Evil 2 (wiem, "robi się") albo Code Veronica
5. Pokemony Red/Blue/Yellow na silniku z Sun&Moon (albo na silniku nowej częsci robionej pod Switcha)
6. C&C: Red Alert 2, byle bez żadnych udziwnien rodem z trójki.

Kocimientka
Użytkownik

A, no i SW: Rogue Squadron II. Gra nadal wygląda bardzo ładnie, ale aż sie prosi o wydanie na wiekszą ilośc konsol.

gnysek
Użytkownik

S P Y R O !!!!