Sam Barlow nie próżnuje - Telling Lies będzie większym Her Story

Sam Barlow nie próżnuje - Telling Lies będzie większym Her Story
17.07.2017 10:53
Sam Barlow nie próżnuje - Telling Lies będzie większym Her Story
Patryk Fijałkowski
Patryk Fijałkowski

Co powiecie na polityczny thriller?

Jeden z najciekawszych deweloperów w branży przygotowuje aktualnie scenariusz swojej nowej gry. Nie jest to proste zadanie, bowiem tytuł ma być utrzymany w duchu Her Story, ale jednocześnie znacznie większy. Tym razem kluczowych postaci będzie trzy-cztery. Odwiedzimy też więcej miejsc, co będzie miłą odmianą po sali przesłuchań.

Telling Lies opisywane jest przez twórcę jako polityczny thriller, krzyżówka "Rozmowy" Coppoli i "Wstydu" McQueena. Odnosząc się do tego pierwszego, Barlow powiedział, że lata 70. były dla filmów "złotą erą, która zajmowała się krzyżowaniem rządu, społeczeństwa i indywidualnych jednostek". "Wstyd" to z kolei film z 2011, opowiadający o seksoholiku z Nowego Jorku. Zatem... polityka, seks, intryga, morderstwo? Brzmią jak motywy, które Barlow zdecydowanie mógłby poruszyć w rozwinięciu pomysłu Her Story.

Her Story Trailer

Deweloper chce stworzyć większą interaktywną historię z wykorzystaniem techniki FMV, ale przed wyzwaniem nie stanie sam. Twórca zawiązał współpracę z Annapurna Interactive, które możecie kojarzyć jako wydawcę What Remains of Edith Finch. Annapurna zajmie się produkcją części filmowej - od kręcenia scen po postprodukcję. Biorąc pod uwagę, że jest to gałąź Annapurna Pictures, które na co dzień zajmuje się tworzeniem filmów, kolaboracja jak najbardziej ma sens.

325567233730754524

Trzymamy kciuki, bo Barlow umie opowiadać historie. Poza wychwalanym Her Story przed rozpoczęciem życia niezależnego twórcy wyreżyserował przecież Silent Hill: Origins i Silent Hill: Shattered Memories. Oby razem z Annapurna Interactive znalazł też odpowiednich aktorów, bo w dużej mierze od nich będzie zależeć czy Telling Lies porwie graczy tak jak Her Story. A może nawet nie tylko graczy? W końcu akurat u Barlowa granica między filmem a grą jest bardzo cienka.

Patryk Fijałkowski

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (1)