Tradycja chodzenia po domach i domagania się słodyczy nie jest u nas tak rozpowszechniona jak na zachodzie (ze zdziwieniem przyjąłem dzisiaj obwieszczenie na klatce schodowej sugerujące przygotowanie cukierków...), dlatego może dobrze, że Salem i Rios raczej nie zapukają do waszych drzwi.
Swoją drogą widać, że choć gra ma być poważniejsza i wyleci z niej spora część dowcipów, którymi poprzednio raczyli siebie bohaterowie, to EA nie odpuszcza i w filmikach promocyjnych mocno stawia na humor. I bardzo dobrze.