Jedna z końcówek byłaby w zasadzie dodatkowym kontrolerem, co pewnie jest pomysłem na rozwiązanie dość palącej kwestii konieczności trzymania tradycyjnego pada w drugiej ręce podczas gry. Jednym z ciekawszych pomysłów zawartych w patencie jest też wprowadzenie do różdżki czytnika linii papilarnych gracza. Zastanawia mnie tylko po co? W końcu pad to nie jest aż tak osobiste urządzenie, żeby nie mógł na nim grać nikt inny.
Oczywiście jak na razie to jedynie patent i nie jest powiedziane, że rozwiązania te zostaną zrealizowane. Ciekawe jednak, czy gdyby Sony poszło tym tropem, kazałoby sobie słono płacić za kolejne rozszerzenia różdżek?
[via Kotaku]