Rosjanie zwykle w grach ukazywani są jako "ci źli". Cóż, gry są w ogromnej mierze amerykańskie, a wiadomo, że zimna wojna ukształtowała prosty stereotyp, w którym Rosjanin = wróg. Jakiś czas temu rosyjskie Ministerstwo Obrony stwierdziło, że zamierza coś z tym zrobić i na stworzenie propagandowych produkcji, które pokazywałyby ten kraj w dobrym świetle przeznaczyło aż milion dolarów (więcej na ten temat - w tym miejscu). Miała to być swoista "odpowiedź na Call of Duty".
Dziś poznaliśmy pierwsze wyniki tego projektu. Na stronie rosyjskiego Ministerstwa Obrony można zagrać w patriotyczne wersje... Tetrisa, Sapera i popularnych "statków". Za milion dolarów.
Ministerstwo twierdzi co prawda, że to jeszcze nie koniec i gier będzie więcej, ale telewizja RT (dawniej: Russia Today)jasno sugeruje, że pieniądze mogły zostać zdefraudowane.
Tomasz Kutera