Gry do tej pory były jedynie ubogim kuzynem filmów jeśli chodzi o snucie opowieści, ale myślę, że to się zmienia. Gry pozwalają poczuć się tobie znacznie bardziej jak autor danej historii. Jestem zainteresowany tym, jak bardzo możesz się zżyć emocjonalnie z postaciami podczas gry. To jest okazja do zrobienia opowieści.No to Miller jest kolejną osobą, która sądzi, że gry mogą wyprzedzić filmy na tym gruncie. Ledwie wczoraj w podobnym, choć bardziej stonowanym tonie, wypowiadał się producent Star Ocean 4, Yoshinori Yamagishi. Wróćmy jednak jeszcze na chwilę do tematu Mad Maxa. Miller twierdzi, że dobra gra potrzebuje dwa i pół roku na powstanie, zatem w połowie 2011 powinniśmy móc zagrać. Pytanie tylko czy sięganie po dość wiekowy film się sprawdzi, choć z drugiej strony przy Ghostbusters nikt nie grymasił.
[via Kotaku]