Red Alert powraca, ale w trochę innej formie, niż byśmy chcieli

Strona głównaRed Alert powraca, ale w trochę innej formie, niż byśmy chcieli
24.04.2018 12:26
Red Alert powraca, ale w trochę innej formie, niż byśmy chcieli
Krzysztof Kempski
Krzysztof Kempski
bDhmgkzW

Kolejna wielka niegdyś seria stanie się wkrótce maszynką do mikropłatności.

bDhmgkzp

Red Alert jeszcze nie zginęło, ale chyba właśnie czeka na dobicie przez EA. Command & Conquer: Red Alert to gra historycznie ważna z tego względu, że swoim debiutem na PlayStation otworzyła RTSom drogę na konsole. Pokazała innym, że można. Teraz natomiast szykuje się do debiutu na… smartfonach.

Gra ukaże się na Androidzie oraz iOSie, a przy jej stworzeniu pomoże EA nie kto inny jak Tencent. Ostatnio firma brała też udział w produkcji mobilnej wersji PUBGa. To znaczy zapewne, że twórcy celują przede wszystkim w rynek azjatycki. Oczywiście jak zawsze w takich przypadkach produkcja inspirowana ma być klasycznymi odsłonami serii. Spodziewać się możemy rzutu izometrycznego oraz grafiki 2D. Model dystrybucji to oczywiście free to play i mikropłatności.

Cóż, nie wiem czy to dobra wiadomość, zwłaszcza jeżeli przypomnimy sobie ostatnie dokonania EA na mobilnym poletku. Pamiętacie jeszcze Dungeon Keppera i Andrew Wilsona, publicznie przepraszającego za skalę mikropłatności w grze? Albo moje ulubione Need for Speed: No Limits, słynące z limitów i cen niewiele niższych, niż na stacjach paliw. Już sam tytuł gry pokazuje, że EA ma jednak poczucie humoru…

bDhmgkzr

Krzysztof Kempski

bDhmgkAn