Red Alert 2 + HTC Vive = piękno i dobro

Strona głównaRed Alert 2 + HTC Vive = piękno i dobro
09.11.2016 18:51
Red Alert 2 + HTC Vive = piękno i dobro
bEgIgcIC

Wiem, to brzmi niedorzecznie. Ale wygląda wspaniale!

bEgIgcHV

Kiedy zobaczyłem w sieci nagłówek o pewnym starym, ciepło wspominanym przez polskich graczy, gorszym od pierwszego Red Alerta RTS-ie… W którego ktoś gra na goglach wirtualnej rzeczywistości… To pomyśleć mogłem tylko jedno - Rozchodniaczek! Nie jest to raczej informacja dla której należałoby zatrzymywać prasy. Ale zobaczyłem filmik i się zakochałem. I zmieniłem zdanie. ZATRZYMAJCIE PRASY!

Autorem dema, które służy na razie oczywiście wyłącznie jako prezentacja ewentualnych możliwości, jest niejaki Ádám Horváth. Nie jest on kimś nowym czy nieznanym w środowisku osób i studiów, pracujących z wirtualną rzeczywistością. Dał się już poznać jako autor „wirtualnego lustra”, w marcu tego roku był też jedną z osób wyróżnionych przez Epic Games grantem na rozwijanie swoich projektów.

Unreal Engine 4 - Augmented Reality Virtual Mirror TEST

„Wirtualne” demo Red Alerta 2, podobnie jak inne jego projekty, też bazuje na silniku Unreal Engine 4. Poza nim twórca wykorzystał modele tworzone na potrzeby trójwymiarowego remake’u gry przez jednego z członków społeczności moddb - Slye_Foxa.

bEgIgcHX

Ten pracuje nad przeniesieniem drugiego Red Alerta do silnika 3D już od kilku ładnych lat. Obiecuje również, po uporaniu się z tym zadaniem, stworzenie dodatku, kontynuującego historię Yuriego.

325638033817221084

Tymczasem jednak - co powstanie z mariażu tego ambitnego projektu i wirtualnej rzeczywistości? Coś niezwykle ciekawego i intrygującego. Warto zobaczyć, choćby dlatego, że wciąż czekamy na jakąś grę czy aplikację, która naprawdę przekona nas do kupna okularów VR.

Red Alert 2 remake in Unreal Engine 4 - Allies gameplay in VR using HTC vive.

Czy będą to klasyczne gry z dawnych lat przystosowane do zupełnie nowego sposobu sterowania i odbioru? OBY!

bEgIgcId

A tak na serio - czy jest to wygodniejsze od myszki? Wątpliwe. Ale z pewnością jest czymś niespotykanym wcześniej. A to już coś.

Dominik Gąska

bEgIgcIT