Pewnego poranka obudziłem się całkowicie świadomy, że dopiero co miałem sen o nazistach. W sumie to nie była żadna niespodzianka, biorąc pod uwagę że dzień wcześniej grałem do późna w tę grę i napisałem swoją recenzję. To co mnie jednak uderzyło, to fakt, że nie byłem tak przerażony jak niegdyś. Kark miałem suchy. Gra podświadomie przełączyła mi coś w głowie. Co prawda dalej Żydom grozi prawdziwe niebezpieczeństwo, to jednak moje poczucie zagrożenia ze strony nazistów było wykreowane przez rabinów i nauczycieli, uczących mnie mojej historii. Tak naprawdę, ten szczególny strach nie był prawdziwy tylko wirtualny. I udało mi się go w rzeczywistości przezwyciężyć.No i nie powiecie, że takich wrażeń z gry spodziewaliście się kiedykolwiek?
[via Forward]