Nie jest to pierwsza gra, która reklamowana jest "na smutno", ale chyba pierwsza, w której reklamówce zamiast zjadanych ludzi czy płaczących żołnierzy możemy znaleźć dziecko uciekające przed pijanym ojcem w świat fantazji.
Konrad Hildebrand
Nie często zdarza mi się pisać, że jakiś zwiastun jest "poruszający", ale ten zwiastun Papo & Yo taki właśnie jest.
Nie jest to pierwsza gra, która reklamowana jest "na smutno", ale chyba pierwsza, w której reklamówce zamiast zjadanych ludzi czy płaczących żołnierzy możemy znaleźć dziecko uciekające przed pijanym ojcem w świat fantazji.
Konrad Hildebrand