"Czy mogę wynaleźć DRM?" Piraci wkurzeni na piractwo w grze o robieniu gier

W takich chwilach tracę wiarę w ludzi.

Obrazek

Niezależne studio Greenheart Games to zaledwie dwóch twórców, w dodatku braci - Patrick i Daniel Klug. Ich pierwsza gra to Game Dev Tycoon, symulator studia zajmującego się produkcją gier. Kosztuje zaledwie osiem dolarów, można ją kupić na oficjalnej stronie, jest dostępna na PC z Windowsem, Maki i Linuksa. Kupując ją raz, otrzymuje się wszystkie wersje - plus kopie na serwisie dystrybucji cyfrowej Steam, jeśli kiedyś uda jej się tam wejść.

Niestety, mimo niskiej ceny niektórzy i tak ściągali pirackie wersje gry. Według twórców po pierwszym dniu w sprzedaży aż 3104 uruchomione kopie Game Dev Tycoon były wersjami nielegalnymi. W ogóle było ich natomiast... tylko 3318.

Tak się jednak składa, że twórcy sami (po cichu) wypuścili do sieci piracką wersję gry. Umieścili w niej małą niespodziankę - kilka dodatkowych linijek kodu sprawia, że nie da się jej przejść. Prowadzona firma upada bowiem z powodu... piractwa.

Niezorientowani (i nieuczciwi) gracze szybko rzucili się na fora w poszukiwaniu pomocy. "Pomocy, nie mogę przejść dalej!", napisał pewien gracz. "Czy można to jakoś ominąć? To jest, czy mogę wynaleźć DRM albo coś takiego?" Tak - ten sam DRM, którego wszyscy w prawdziwym świecie tak serdecznie nienawidzą.

Inny internauta napisał z kolei: "Dlaczego jest tak wielu piratów? To mnie rujnuje. To nie fair."

Tak, to zdecydowanie nie fair. To też niesamowite, jak potwornymi hipokrytami potrafią być niektórzy.

Tomasz Kutera

Obrazek
Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!