Pustkę po finale Gry o Tron wypełni RPG od Bethesdy? [Aktualizacja: To oszustwo]

Strona głównaPustkę po finale Gry o Tron wypełni RPG od Bethesdy? [Aktualizacja: To oszustwo]
29.08.2017 13:52
Pustkę po finale Gry o Tron wypełni RPG od Bethesdy? [Aktualizacja: To oszustwo]
Maciej Kowalik
Maciej Kowalik

Wielu pewnie marzy o takim połączeniu. Cóż, są pierwsze plotki.

bEECBfIR

Aktualizacja: Podsycana ciekawymi tropami nadzieja nie pożyła długo. Przedstawiciel sieci Target wyjaśnił Forbesowi, że produkt, do którego miały prowadzić wyszperane przez GAF-owicza linki nie istnieje. Najpewniej podrobił je jakiś śmieszek.

Oryginalny wpis:

No, pierwsze w świecie po Skyrimie, jeśli już chcemy być dokładni. Wszak to właśnie ta gra dawno temu sprawiła, że Bethesda odpuściła adaptację powieści George'a R.R. Martina. W 2011 roku Todd Howard nie ukrywał, że Gra o Tron jest czymś czym on i jego studio bardzo chcieliby się zająć. Ale priorytet miała własna marka i własny świat, a więc Elder Scrolls V: Skyrim.

bEECBfIT

Od dłuższego czasu wiemy, że oprócz mniejszych projektów, Bethesda pracuje nad dwoma tytułami "większymi niż wszystko co do tej pory stworzyła". I że mamy usłyszeć o nich jeszcze zanim firma będzie gotowa do powrotu serii The Elder Scrolls.

Ponoć jeden z tych gigantycznych projektów to gra science-fiction o roboczym tytule Starfield. Jeśli wierzyć najświeższym przeciekom, drugą będzie adaptacja Gry o Tron. Książki? Serialu? Tego nie wiadomo, ale w plotkach dotyczących przyszłości Bethesdy pojawiała się informacja o partnerstwie z HBO.

325561631902283740

Plotka nie mogła paść na bardziej podatny grunt. Zachód właśnie przeżywa finał siódmego sezonu serialu, a na następny być może przyjdzie nam czekać nawet do 2019 roku. To dużo pustki, którą mogłaby wypełnić gra. Zwłaszcza rozpisana na setki godzin przygoda od Bethesdy. Jeśli wpis nie jest żartem, powinna zostać zapowiedziana wkrótce.

325561631902414812

Kilku developerów próbowało zmierzyć się już z tematem, ale chyba tylko epizodyczna przygodówka od Telltale może być traktowana jako dzieło studia z pierwszej ligi. Do tej pory nie było wydawcy, który zdecydowałby się na sypnięcie groszem w kwotach wymaganych, by pełnowymiarowa adaptacja rzeczywiście miała sens. Cieszylibyście się, gdyby miało się to zmienić?

bEECBfIZ

Maciej Kowalik

bEECBfJP