Z uKosa: Korporacyjna macka w elektronicznym nocniku
Producenci konsol tworzą strategie swoich produktów na wiele lat do przodu, sowicie opłacając tabuny marketing managerów, brand managerów, product managerów, PR managerów i innych osób na stanowiskach, których tłumaczenie z angielskiego jest równie karkołomne, co bezcelowe. Gęsto zapełnione słupki z personaliami w Excelu mają dać firmie spokój i pewność, że zawsze będzie o krok do przodu przed konkurencją i w mig odczyta zwiastuny nowych trendów na rynku, zostawiając rywali nie dość że dwa kroki z tyłu, to jeszcze za zakrętem. Tym bardziej spektakularne wydają się później porażki, którym czegoś-menadżerzy nie potrafili zapobiec, choć przeciętny gracz zdiagnozował problem znacznie wcześniej, popijając poranną kawę.