Przed premierą PS4 baliśmy się, że cyfrowe gry będą kosztowały nawet 300 zł. Teraz chciałbym, żeby te 300 zł było górną granicą

Przed premierą PS4 baliśmy się, że cyfrowe gry będą kosztowały nawet 300 zł. Teraz chciałbym, żeby te 300 zł było górną granicą
14.01.2016 12:44
Przed premierą PS4 baliśmy się, że cyfrowe gry będą kosztowały nawet 300 zł. Teraz chciałbym, żeby te 300 zł było górną granicą
Paweł Olszewski
Paweł Olszewski

Cyfrowe sklepy witają nas grami za 400, a nawet 500 zł. Fakt, że mowa o zestawach z przepustkami sieciowymi, ale bez nich tytuły te często nie rozwiną skrzydeł.

304 złote - tyle przyjdzie nam zapłacić za grę na PS4 w wersji cyfrowej, pisaliśmy przerażeni w listopadzie 2013 roku. Jak się po kilku dniach okazało, była to jeszcze przedpremierowa, testowa wersja dedykowanego PlayStation 4 sklepu PS Store, a ceny na start sprzętu zjechały o tyle, żeby mieć "dwójkę" z przodu. Minęły dwa lata, wchodzę do sklepuSony, a tam witają mnie ceny zaczynające się nawet od 400 zł. Coś tu zdecydowanie poszło nie tak.

Preorder The Division Gold na PS4 kosztuje równe 400 zł. Oprócz samejgrydostaniemy tam oczywiście przepustkę sieciową (w którą nie wiadomo w sumie co wejdzie), "Unikatowy zestaw wyposażenia Gwardia Narodowa", a także dostęp do bety. Zwykła wersja cyfrowa to koszt "tylko" 280 zł. Tylko, bo leciwe już w sumie GTA V na PS Storze wciąż kosztuje trzy stówki bez złotówki.

W lutym 2015 rokupisaliśmy o Evolve za 586 złotych. Dziś ta sama wersja Digital Deluxe "w niskiej cenie" kosztuje już 219 zł. Patrząc z boku wciąż sporo, ale z drugiej stronygrarynku nie zdobyła, wydawca wolał więc wyraźnie zjechać z ceny, żeby sprzedać cokolwiek. Nawet po tym zjeździe nie jest to jednak realna konkurencja dla pudełek z grami. Trzymając się już tego nieszczęsnego Evolve - grubo poniżej stówki można kupić nową płytkę Blu-ray (PS Store 169 zł) i zaopatrzyć się w Evolve Hunting Season 1 za 63 zł. Zawartość będzie niemal sama co w pakiecie Deluxe, a w kieszeni zostanie kilkadziesiąt PLN-ów.

Tak Jim Ryan, szef europejskiego Sony Computer Entertainment,odpowiadał dwa lata temu na nasze pytaniao politykę cenową PS Store'a. Znów chyba jednak coś poszło nie tak, bo w przedsprzedaży oprócz rzeczywiście niedrogiego Ratchet & Clank (145 zł, czyli 100 zł taniej niż w tradycyjnym sklepie) jest np. Uncharted 4: Kres złodzieja - edycja deluxe za 309 zł. Goła edycja to koszt 249 zł, czyli dokładnie tyle, ile w zwykłych sklepach za grę na płycie, którą zawsze można potem sprzedać lub wymienić. Tam też znajdziemy The Order 1886, i Until Dawn  i Bloodborne za kolejno 80 zł, 130 zł i 140 zł, podczas gdy na PS Store za każdą z nich trzeba zapłacić 209 zł.

Przez dwa lata od startu PS4 nic się więc nie zmieniło? Na szczęście nie, a pierwszym rozpoznawalnym znakiem, że konsolowa cyfra idzie w dobrym kierunku, były przedświąteczne promocje. Naprawdę konkurencyjne, czasem nawet porównywalne ze steamowymi wyprzedażami ceny były w grudniu sporym zaskoczeniem. Fajnie by jednak było, żeby cyfrowe sklepy przyciągały nas na stałe, a nie tylko od wielkiego dzwonu. Przez dwa lata się to jednak nie udało i obawiam się, że kolejne dwa niewiele tutaj zmienią, a konsolowe gry AAA jeszcze długo będziemy kupować w pudełkach. Dla kolekcjonerów pudełek czy tych, co często wymieniają się grami,  to świetna informacja, według mnie Sony iMicrosoftsztucznie wstrzymują jednak nieuniknione. Bo skoro fizyczna dystrybucja już właściwie nie istnieje na PC, to dlaczego konsole miałyby tutaj być wyjątkiem?

Paweł Olszewski

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)