Project Mimicry to dzieło twórców ze studia Monobanda. O ile sporo gier określa się mianem "piaskownicy" (co oznacza zwykle po prostu otwarty świat), o tyle ich, powiedzmy, gra, to piaskownica w sensie dosłownym.
Tak więc, piasek ukształtowany przez samych "graczy" przenoszony jest w świat wirtualny i tam, dzięki technologii, staje się polem rozgrywki kilku kolorowych kulek. Wiem, że brzmi to dziwnie, ale zobaczcie filmik i wszystko stanie się jasne:
Co prawda nie wyobrażam sobie, jak coś takiego miałoby stanąć w czyimś salonie i stać się normalną grą, niemniej jednak jest to jeden z najciekawszych sposób wykorzystania rzeczywistości rozszerzonej, jakie widziałem. Przyznacie - rzecz jest intrygująca.
[via IndieGames]
Tomasz Kutera