Prezydent-elekt relaksuje się przy Wii
Jeśli mamy do czynienia ze Stanami Zjednoczonymi i konsolami zamieszanymi w życie osób zwykle z nimi nie związanych, to wiadomo, że chodzi raczej o Wii, które kupują wszyscy. Tym razem wcześniej neutralny, a nawet dość pozytywnie nastawiony (gdy kontynuował kampanię w grach) do naszej ulubionej rozrywki Obama przyznał się, że spędził nieco czasu z Wii. Na blogu New York Timesa możemy wyczytać: