Polygamijny kalendarz adwentowy 2018

Strona głównaPolygamijny kalendarz adwentowy 2018
04.12.2018 14:10
Polygamijny kalendarz adwentowy 2018
Bartosz Stodolny
Bartosz Stodolny

Codziennie do zdobycia inne "czekoladki".

To nie był łatwy rok dla Polygamii. Ci z Was, którzy są z nami od dawna, pamiętają co się działo na przełomie 2017 i 2018 roku. Nowym czytelnikom powiem tylko tyle - było źle. Wielu postawiło wtedy na nas krzyżyk i trudno się dziwić. Bez naczelnego, ze szczątkową, pozbawioną motywacji ekipą. Czasem na stronie pojawiło się parę tekstów, czasem jeden, a kiedy indziej nic poza Rozchodniaczkiem.A jednak działamy. Strona żyje, rozwija się. Ciągle szukamy nowych opcji, czasem nam się uda, czasem nie. To normalne, ale nie zniechęcamy się niepowodzeniami i próbujemy dalej.Nie myślcie sobie jednak, że piszę tu laurkę na swój temat. Bo na początku, kiedy zostaliśmy we trzech, to Adam i Dominik ciągnęli ten wózek. I za to Wam, Panowie, dziękuję. Za te wszystkie "piechocizmy" i zdania niemożliwe do poddania rozbiorowi logicznemu w recenzjach Adama. I za to, że mimo masy obowiązków znajduje chwilę, żeby coś napisać. Tak samo zresztą jak Dominik. Przecież ten facet na co dzień jest odpowiedzialnym team leaderem, a jednak przeprowadza kapitalne wywiady i pisze równie dobre recenzje.Ale Adam z Dominikiem nie pociągnęliby tak zbyt długo, gdyby nie dwie kolejne, równie świetne osoby. Do dziś nikt nie wie, skąd Asia wygrzebuje niektóre indyki, o których pisze, ale robi to genialnie. Za to czytanie jej dłuższych tekstów to czysta przyjemność, przez co dużo łatwiej wybaczyć jej spóźnialstwo i wrodzoną wredotę (oraz fakt, że kiedy ja piszę te słowa, ona rzuca we mnie kulkami z papieru). No i Krzysztof. To jest taki gość, który jak powie, że coś zrobi, to tak będzie. Świetnie ogarnia "piłkarzyki", ale nie pogardzi też wyścigówką albo strategią. Choć czasem napisze, że idzie z psem na spacer i znika na pół dnia. Nie wnikamy.Nie zapominajmy też o pozostałych członkach ekipy, którzy może nie publikują regularnie, ale są równie wartościowymi autorami. Krzysiek Tomicz, Paweł Wysowski, Piotrek Konopnicki, Tatiana Kowalczyk, Iga Ewa Smoleńska, Tomek Pstrągowski, Kamila Zielińska, Bartek Witoszka, Paweł Kamiński, a nawet stara ekipa - Maciek Kowalik i Patryk Fijalkowski. Wy też tworzycie Polygamię i Wam też dziękuję, że tu jesteście.Dziękuję też Wam, naszym czytelnikom. Bo my tutaj możemy sobie pisać, eksperymentować i robić różne rzeczy, ale bez Was to wszystko jest refrenem jednej z piosenek Elektrycznych gitar. Dzięki za wszystkie komentarze, te miłe, jak i te z opieprzami. Te wyrażające sympatię i te wredne. Te ociekające sarkazmem i te, z których wylewa się tęcza. Nie pamiętam, kiedy na tej stronie było tyle komentarzy i kiedy byliście tak w to wszystko zaangażowani.Przez cały rok dajecie nam swój czas, swoją krytykę, swoje pochwały, emocje i po prostu - siebie. Tworzycie ten portal co najmniej w równym stopniu, co my. I za to Wam dziękuję.Bartosz Stodolny

Redaktor naczelnyA żeby na samych słowach się nie skończyło, oto przed Wami nasz kalendarz adwentowy. Codziennie do 24 grudnia włącznie będziecie mieli okazję zgarnąć "czekoladki". Czasem będzie to klucz na grę, kiedy indziej wydanie pudełkowe, a jeszcze w innym przypadku sprzęt czy gadżety.Z wiadomych przyczyn nie jesteśmy w stanie obdarować wszystkich, ale chcemy, żeby każdy miał równe szanse. Dlatego każdego dnia do wykonania będzie proste zadanie, które nie powinno Wam zająć więcej, niż parę minut. Musieliśmy zrobić to w ten sposób, ponieważ polskie prawo jest bardzo restrykcyjne jeśli chodzi o losowania, a Wy sami stwierdziliście, że zwykłe rozdawnictwo nie jest dobrym rozwiązaniem.

Jeszcze parę słów odnośnie do technikaliów. Widzicie, czasem odnoszę wrażenie, że przez te wszystkie lata Polygamia zyskała własną świadomość. I jak coś jej się spodoba, to fajnie, działa. Ale jak ma gorszy dzień, to kaplica. Nad kalendarzem siedzieliśmy przez ostatni miesiąc, razem z naszym deweloperem i twórcami wtyczki próbując zmusić go do działania ze stroną. Te prace tak naprawdę ciągle trwają, ale nie chcieliśmy już dłużej czekać. Dlatego czasem coś się rozjedzie, czasem będzie dziwnie wyglądało albo zrobi psikusa. Wiemy o większości bolączek i ciągle nad nimi siedzimy. Dlatego prosimy o odrobinę wyrozumiałości, a że nie mamy wyjścia, to wszelkie niedociągnięcia poprawimy szybciej niż "po swiętach" :)Redakcja

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (34)