Polemika do sześcianu, czyli o grach, sztuce i Ebercie raz jeszcze
Flejm zaczął Roger Ebert swoją krytyczną opinią o grach, potem płomień rozdmuchał Jakub Wencel swoim artykułem, po którym poszła mi para z uszu i napisałem przydługą polemikę. Teraz Jakub na nią odpowiedział, wychodzi zatem, że teraz moja kolej. Już słyszę westchnienia bywalców Polygamii: "Znowu? Kolejna ściana tekstu o tym, czy gry mogą być sztuką?". Tak, raz jeszcze poruszymy ten temat, ale obiecuję, że tym razem będzie krótko (no, krócej) i treściwie. [UWAGA - w tekście możecie natknąć się na liczne odwołania, zdradzające tajniki fabuł takich gier, jak GoW: Chains of Olympus, BioShock, FF VII, Max Payne, Fahrenheit, Beyond Good & Evil. - dop. red.]