Podobnie jak cała reszta stanowi, jak to słusznie zauważyłaś, fanservice, a jeden z ekranów początkowych, na którym widnieje sentencja “od fanów dla fanów” już na samym początku daje znać, że to jest po prostu film dla osób kochających Wiedźmina.Skoro już o nawiązaniach do gier i książek wspomniałaś, uważam, że było ich zwyczajnie za dużo. Już na początku jesteśmy raczeni przepisem na Białą Mewę, historyjkami o tym, co to Geralt z Jaskrem nie robili czy tekstami żywcem wyjętymi z gier. Najbardziej zapadł mi w pamięci “Stawajcie zawszone wsiury, uprzyjemnicie mi tylko dzień”, które rzuca Lambert w jednej z karczm. W pewnym momencie stało się to męczące, a twórcy w każdym momencie dawali znać, że lubią Wiedźmina, o czym widz doskonale wie i nie trzeba mu o tym przypominać. Ale to fanfik, choć bardziej pasuje tutaj trybut, dla twórczości Sapkowskiego i to do fanów kierowana jest ta produkcja.Joanna: Kolejna kwestia to aktorzy, a zwłaszcza świetny, charakterny, bardzo dobrze ucharakteryzowany Drężek w roli Lamberta. To jest wiedźmin, na jakiego zasłużyliśmy. Jego twarz o ostrych rysach, kocie soczewki, zawadiacki fryz, wszystko to składa się na bardzo przekonujący obraz. Tylko jego teksty są nijakie. Ale o scenariuszu już mówiliśmy. Bardzo mi się też podobała Kamila Kamińska w roli Ornelii. Miała w sobie i nieodzowny u czarodziejki seksapil, i niedobre spojrzenie kobiety o złych zamiarach.Bartek: Zgadzam się ze wszystkim co napisałaś, zwłaszcza fragment o Orenlii jest bardzo… trafny, ale o tym czytelnicy przekonaj się już w tę sobotę. Jedyne zastrzeżenia budziła tylko Triss Merigold grana przez Magdalenę Różańską, która przez całe półtorej godziny miała jedną miną. Ale to tylko narzekania i drobnostki, bo całokształt wypada naprawdę dobrze, a film jest po prostu na jednym, równym poziomie.Zatem Asiu, jak ostatecznie oceniasz “Pół Wieku Poezji Później”? Moim zdaniem stanowi idealny przedsmak przed netfliksowym Wiedźminem, który pojawi się już w grudniu tego roku. Biorąc pod uwagę to, że projekt z krótkiego metrażu rozrósł się do pełnoprawnego filmu, jestem szczęśliwy, że został ukończony i ostatecznie prezentuje się tak dobrze.Joanna: Nie jestem pewna, czy należy go w jakikolwiek sposób porównywać z Netfliksowym Wiedźminem. Lepiej po prostu traktować jako dowód na to, ile dobrego potrafią zrobić fani dla fanów. Ja ogólnie lubię twórczość fanów, te wszystkie piękne grafiki, opowiadania, klipy robione na podstawie trailerów, covery utworów. Wielokrotnie zdarza się, że poziomem przebija to rzeczy, które robią profesjonalne studia. "Pół wieku..." to wyraz uznania dla świata stworzonego przez Sapkowskiego, ale przede wszystkim, fajna historia. Oby to, co ujrzeliśmy pod koniec, stanowiło zapowiedź kontynuacji.Premiera filmu miała się odbyć w tą sobotę, 30 listopada w serwisie YouTube, jednak z nieznanych przyczyn publikacja została przesunięta na przyszły tydzień. Po więcej informacji zapraszamy na fanpage projektu – wiadomość o zmianie daty ma się pojawić po południu.