Pobiegaliśmy po Hoth i polataliśmy nad Sullust - ile jest Mocy w Star Wars: Battlefront?

Pobiegaliśmy po Hoth i polataliśmy nad Sullust - ile jest Mocy w Star Wars: Battlefront?09.08.2015 16:20
Pobiegaliśmy po Hoth i polataliśmy nad Sullust - ile jest Mocy w Star Wars: Battlefront?
marcindmjqtx

Trudno powiedzieć, ale na pewno wystarczająco, by czuć spory niedosyt po zaledwie trzech meczach.

Forma prezentacji: grywalne demo

Problem z ocenianiem tego typu gry na podstawie półgodzinnego dema jest taki, że nie da się ocenić tego typu gry na podstawie półgodzinnego dema. Chciałbym wiedzieć już, czy nowy Battlefront będzie wspaniałym powrotem uznanej serii, czy może przeciętną wydmuszką lub - nie daj Yodo - kompletnym badziewiem. No dobra, wydaje mi się, że tym ostatnim akurat na pewno nie będzie. Za dużo rzeczy już jest na swoim miejscu. Kwestią nierozstrzygniętą pozostaje jedynie to, czy będzie absolutnym szałem, czy jednak tylko "taką tam - zieeeew - strzelanką".

Biegając po Hoth, czułem Moc i to nawet jako zwykły rebeliant. Pomagało w tym udźwiękowienie, świetne odwzorowanie znajomych postaci oraz miejsc i pojedyncze sceny: odpieranie z sojusznikami ataku szturmowców w wejściu do hangaru, potężny strzał zbliżającego się AT-AT, śmigający nad głową TIE-Fighter... Tak, Battlefront zdecydowanie ma swoje momenty i widać, że starannie oddano klimat sagi. Jeśli zaś chodzi o samą rozgrywkę, grało się... po prostu dobrze. Jeden szybki mecz to za mało, by móc powiedzieć więcej - duży potencjał tkwi na pewno w rozwoju postaci i zaopatrywaniu się w nowe bronie oraz umiejętności. Podczas starcia rzucałem granatami i ostrzeliwałem wrogów z powietrza wspomagany jet-packiem, ale jestem bardzo ciekawy, w jaki inny sposób mógłbym wesprzeć Rebelię. Nie dorwałem się też niestety do Luke'a Skywalkera, a pamiętam, że zagrywając się w Battlefronta 2, sterowanie bohaterem było moim ulubionym elementem.

Tak jak mówiłem - dużo niewiadomych. Niemniej jeśli tyko dostaniemy odpowiednią różnorodność trybów, map oraz arsenału i nie będzie to za pośrednictwem dwudziestu płatnych DLC, to Battlefront może mieć naprawdę dużo midichlorianów, bo w przypadku odwzorowania uniwersum twórcy odrobili pracę domową. Nieco gorzej wypadł tryb bitew lotniczych. Choć znowu i dźwięki, i świetnie zaprojektowane statki są na swoim miejscu, sama rozgrywka wydawała mi się nieco zbyt chaotyczna i za mało... zróżnicowana? Podczas dwóch rund rozegranych nad surową powierzchnią planety Sullust latałem w kółko moim TIE-Fighterem, próbując kogoś ustrzelić. Czasami (rzadko) mi się udawało. Z raz czy dwa komuś udało się ustrzelić mnie. Klimat bitwy był dobry, ale nudziła formuła, brakowało temu jakiejś większej dynamiki czy zwrotów akcji... Może umiejętności? Bogatszej gamy ataków? Czegoś, żeby nie było tak jednostajnie.

Możliwe, że tryb dostaje rumieńców, gdy już otrzaskać się ze sterowaniem i zasadami, ale po 15 minutach gry nie myślę o tym, że fajnie byłoby znowu polatać za X-Wingami. Za to rewanż na Hoth? Jak najbardziej. Tylko poproszę więcej muzyki od pana Williamsa - oba tryby były brutalnie ubogie, jeśli chodzi o znane, podniosłe motywy. Właściwie o jakiekolwiek motywy. Charakterystyczne dźwięki blasterów, silniki maszyn i głosy walczących brzmią dobrze, ale kiedy w tle tempa nie dyktuje muzyka, robi się trochę drętwo. Mam nadzieję, że to kwestia tylko tego, że grałem w alphę i w dniu premiery ścieżka dźwiękowa będzie towarzyszyła nam podczas każdej bitwy.

Star Wars Battlefront ma w sobie olbrzymi potencjał - niemal tak duży jak Anakin Skywalker w nowej trylogii. Jest też podobną niewiadomą. To czy gra przywróci równowagę Mocy, czy może jednak skończy jako smutny, pokonany korpus na brzegu rzeki z lawy, zależy od tego, ile Dice włoży w nią różnorodnej zawartości. Sceneria zapowiada się bardzo dobrze. Wstępna ocena: dwa Jar-Jar Binksy na dziesięć*.

Patryk Fijałkowski

*tak, to bardzo wysoka ocena

326919298260625687
Źródło artykułu:Polygamia.pl
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)