Gdyby za grą stało nieistniejące już Bizarre czy Evolution studios, powyższe elementy wzbudziłyby mój entuzjazm. Niestety developerem jest Firebrand, które nie może pochwalić się niczym ciekawym. A pierwsze obrazki wyglądają dość kiepsko. No, ale wciąż tli mi się gdzieś w głowie wspomnienie naprawdę sympatycznego Wheelmana. Gdyby Fast & Furious zaoferowało podobnie kozackie akcje i odpowiednią dawkę frajdy z siedzenia za kierownicą...
Premiera 22 maja w Ameryce, u nas spodziewajmy się więc gry 2 dni później, chociaż póki co nie widzę jej w ofertach sklepów. Skontaktowaliśmy się w tej sprawie z firmą LEM.