Konsole Sony słynęły dawniej z tego, jak trudne było tworzenie gier na nie. Developerzy narzekali na egzotyczną architekturę PlayStation 2, a PlayStation 3 ze swoim niepodobnym do niczego, wielordzeniowym Cellem radziło sobie z multiplatformowymi grami gorzej niż teoretycznie słabszy Xbox 360.
Sytuacja ta zmieniła się w końcu wraz z premierą PS4, które dzięki architekturze zbliżonej do standardowego PC sprawia twórcom gier znacznie mniej problemów. Jeszcze lepiej ma być w przypadku najnowszej konsoli Sony.
Pozwala to optymistycznie patrzeć w kierunku następnej generacji. Łatwość tworzenia gier oznacza nie tylko szybszą produkcję, ale też wyższą jakość. Można też mieć nadzieje, że pozwoli developerom na uzyskanie rezultatów, które wcześniej nie były możliwe.