Pierwsze wrażenia: multiplayer w Blur
Do Blur podchodziłem trochę jak pies do jeża. Nie podobało mi się, że Bizarre Creations musiało pożegnać się z Project Gotham Racing. Z nieufnością odnotowałem fakt, że ich pierwsze dziecko z mariażu z Activision co prawda będzie wyścigami, ale dziwnymi w treści. No bo jak to - normalne samochody i porozrzucane po trasie bonusy, "przeszkadzajki" i towarzyszące wszystkiemu kolorowe wybuchy? Toć każdy wie, że takie rzeczy to tylko w wyścigach gokartów. I jeszcze od pierwszych trailerów nie podobał mi się styl graficzny gry, przywodzący na myśl najbardziej szaro-bure edycje serii Need for Speed.