Zdecydowanie tak. Teraz już jestem pewien, że muszę nabyć tę grę i to w jak najszybszym terminie, najlepiej w dniu premiery. Bez owijania w bawełnę - DJ Hero jest wspaniałe. Pierwsze co mi się rzuciło w oczy to menu - przepięknie zaprojektowane, bardzo funkcjonalne i szybkie. Brak uciążliwego dogrywania się kolejnych ekranów doskonale wpływa na przyjemność obcowania z tą grą. Po kilku słowach wstępu i wyjaśnienia sterowania przeszliśmy do grania i...
...i w tym miejscu należy się chwila przerwy na podzielenie się wrażeniami z macania kontrolera. Ten jak wiemy jest w 2 wersjach, tańszej i droższej, dodawanej do edycji gry Renegade. Funkcjonalnością się one nie różnią, natomiast wygląd wypada zdecydowanie na korzyść tego drugiego. O rozmieszczeniu przycisków nie ma sensu pisać, bo widzieliście to na zdjęciach, ale warto nadmienić, że całość ma bardzo akuratnią wielkość i solidne wykonanie - nic nie trzeszczy i zarówno "naleśnik" jak i crossfader nie powinny się szybko uszkodzić. Co może tylko przeszkadzać graczom o słabszych dłoniach, to dość duża bezwładność i ciężar talerza (idealnie gładko chodzi), co przy skreczowaniu i trzymaniu przycisku małym palcem może powodować, że się tarcza wyślizgnie. Ogólne wrażenia jednak jak najbardziej pozytywne.
...i możemy wrócić z powrotem do rozgrywki. Pokazano nam kilka utworów, głównie utrzymanych w stylistyce funkowo-soulowej i wszystkie je znaliśmy z wcześniejszych filmików. Na specjalne życzenie producent udostępnił nam jednak jeden drum'n'bassowy utwór (DJ Shadow zmiksowany z ... kimś) i wypadło to naprawdę świetnie. Nawet na poziomie normal gra stanowi wyzwanie dla osoby obytej z grami muzycznymi, a dzieje się tak głównie za sprawą dość rozbudowanego sterowania. Poza skreczowaniem z wciśniętymi przyciskami musimy jeszcze odpalać sample (tymi samymi przyciskami), a także manewrować cross-faderem pomiędzy ścieżkami - albo włączamy nim jeden kawałek, albo drugi, albo oba na raz (np. wokal Beastie Boys, a bity jakiejś disco-łupanki). Dość trudno ubrać to w słowa i pewnie brzmi skomplikowanie, ale w rzeczywistości takie nie jest i można dość szybko połapać się w systemie. Co najważniejsze jednak, nareszcie udało się autorom stworzyć coś poza oklepany już schemat "spadają Wam z góry różnokolorowe kuleczki, a wy na każdą z nich reagujcie takim samym ruchem". Nareszcie mamy kilka zupełnie różnych ruchów, które należy wykonać, a nie jest to robienie w kółko tego samego. Do tego wczucie się w prawdziwego szefa imprezy jest po prostu niesamowite. Jak dla mnie dodatkowym atutem jest niewielki i względnie lekki kontroler, który można z łatwością schować, a w razie chęci wyciągnąć choćby w łóżku.
Podsumowując, gra jawi się w moich oczach jako doskonała z powodu świetnej i rozbudowanej ścieżce dźwiękowej, nowemu typowi kontrolera (to jednak zupełnie co innego niż Beatmania) oraz poszerzonej palecie akcji, które gracz musi wykonać w trakcie grania. OK, to zabieram się za szukanie taniego preordera.