Po ośmiu miesiącach od ukazania się ostatnich materiałów, deweloperzy powrócili z nową porcją szczegółów, a wczoraj wieczorem ukazało się wiele zapowiedzi zarówno na polskich, jak i zagranicznych serwisach. Outriders wywołało dość pozytywne emocje i wielu osobom gra skojarzyła się jako połączenie wszystkiego, co najlpesze z Mass Effect Andromedy i loot shooterów, takich jak The Division czy Warframe. Strzela się nieźle, a wraz z postępem zyskuje się nowe umiejętności, które można wykorzystać w walce ze zmutowanymi potworami, kosmitami czy innymi siłami zła, które czekają tylko, by wyssać z Odmienionych ostatnie krople życia (czy coś w tym stylu).
Historia zapowiada się dość standardowo i oto zbrojny oddział ląduje na Enochu (tropikalnej planecie), ale nie wszystko poszło tak, jak powinno i w trakcie eksploracji tajemnicza anomalia pochłania kolejnych członków drużyny. Ci z kolei, którzy jakimś sposobem przeżyli, budzą się 31 lat później, chwytają za karabiny i próbują ułożyć sobie życie na nowo. Dzień jak co dzień z życia zdobywcy kosmosu.
WIDEO
Outriders - World and Story
Okazuje się jednak, że anomalia nadała najemnikom specjalne moce i teraz potrafią na przykład rzucać kulami ognia (piromanta), teleportować się i spowalniać czas (trickster) czy osłaniać siebie i swoich sojuszników specjalna tarczą energetyczną (dewastator). Na start dostępna będzie jeszcze jedna klasa postaci, ale twórcy nie zdradzili, co dokładnie będzie potrafiła robić.
Jak sugerują zapowiedzi twórców, gra ma być przepełniona czarnym humorem rodem z Borderlands czy Bulletstorma, co ma zrekompensować w pewien sposób braki scenariuszowe. Coś mi się jednak wydaje, że w Outriders to nie fabuła będzie grała pierwsze skrzypce, a rozgrywka; People Can Fly znani są z tworzenie dobrych strzelanek, więc chyba zdobyli kredyt zaufania, przynajmniej na jakiś czas.
WIDEO
Outriders - Official Gameplay Presentation
Zresztą, nie wspomniałem o najważniejszym, czyli trybie kooperacji do trzech osób (wiadomo, że wspólna zabawa daje znacznie większą frajdę, nawet gdy sama gra nie jest najwyższych lotów), a także brakiem jakichkolwiek mikropłatności, co twórcy podkreślali podczas wczorajszego streama na kanale Twitch Square Enix. Nie wiem czemu w Outridersach miałyby być jakieś mikropłatności, ale jak wiadomo – grunt to mówienie tego, co ludzie chcą usłyszeć.
Sama gra pojawi się pod koniec tego roku na konsolach zarówno nowej, jak i starej generacji, a także komputerach osobistych (nie podano na razie, czy będzie to Steam, czy może inna platforma).