Całość prezentuje się lepiej i zdecydowanie bardziej dynamicznie niż w części pierwszej, choć szczerze wątpię, abym przy Conduit 2 bawił się tak dobrze, jak ze świetnym GoldenEye 007.
Nie zmienia to jednak faktu, że zmierza do nas jedna z najlepszych tego typu strzelanek na Wii i wypada przywitać ją z otwartymi ramionami.
Paweł Winiarski