Uważam, a znając Microsoft wydaje mi się to nawet oczywiste, że myślą oni obecnie o czymś, co spełni oczekiwania konsumentów jakie pojawią się za trzy, pięć lat, jak ludzie będą chcieli komunikować się z grą. Raczej nie myślą nad tym jak przełożyć sterowanie ruchem na język gier, ale jak zrobić krok dalej. Sądzę, że nad tym właśnie pracują, i że Sony pewnie robi to samo. Ja z kolei myślę sobie, że były szef Xboxa może wiedzieć więcej niż my. Ciekawe czy obu firmom uda się na tym polu prześcignąć Nintendo a raczej przejąć rynek niedzielnych graczy. Ci wszakże raczej nie oczekują skomplikowanej techniki, a jak najbardziej intuicyjnego sterowania.
[via EDGE]