Jeszcze raz Pearl Harbor. Jeszcze raz Zera, Midway i Okinawa. Jednak kontynuacja Beyond Pearl Harbor: Pacific Warriors ma niewiele wspólnego z niezbyt udanymi strzelaninami pokroju Bitwy nad Oahu czy Ataku o świcie. Nowoczesny silnik, świetnie opracowany, choć wciąż zręcznościowy model lotu oraz ciekawe misje czynią z tej gry produkt wyższej kategorii. To już nie jest zwykła budżetówka. To program, nad którym warto spędzić kilka wieczorów.RENDERWARE BYŁO DOBRYM POMYSŁEMInteractive Vision ma ostatnio dobrą passę. Najwyraźniej dyrektorzy tej firmy zrozumieli, że nie mogą już więcej produkować tanich zręcznościówek niskiej jakości. Te nie sprzedają się już tak dobrze jak niegdyś. Dzisiejsi gracze wolą dopłacić 10 dolarów, lecz dostać w zamian program naprawdę dopracowany. Dlatego właśnie najnowsze gry firmy Interactive Vision korzystają z silnika Renderware. Tego samego, który pojawił się w Grand Theft Auto 3, a później w Skokach narciarskich 2003. W chwili obecnej pracują z nim autorzy oczekiwanego The Movies. Co ciekawe, ostatnią grę, jaka go wykorzystywała, stworzyła ta sama Interactive Vision. Program Operacja Pustynny Grom sprowadziła do Polski firma Cenega i wydała go za jakieś 60 złotych. Pacific Warriors 2: Dogfight! będzie w naszym kraju trzykrotnie tańsze...JESZCZE RAZ GUADALCANALI Guadalcanal, i wspomniany na wstępie Pearl Harbor. Te i inne bitwy z rejonu Pacyfiku czasów II wojny światowej pojawią się w grze Interactive Vision. Jej autorzy przygotowali też aż 50 misji. Będziesz je mógł wylatać zarówno jako pilot floty lotniczej Stanów Zjednoczonych, jak i Japonii. W zależności od wybranej strony otrzymasz nieco inne cele oraz napotkasz na mocniejszy lub słabszy opór ze strony przeciwnika. Autorzy gry obiecują zgodność z historyczną prawdą i zarzekają się, że w Pacific Warriors 2: Dogfight! wszystko będzie takie, jak w rzeczywistości. Cele misji mają być zróżnicowane. Obok zwykłych rekonesansów i powietrznych pojedynków pojawią się bombardowania celów naziemnych i znajdujących się na wodzie, a także loty patrolowe i ubezpieczające (ochrona innych jednostek czy obiektów naziemnych, takich jak systemy radarowe). Będziesz startował zarówno z baz na lądzie, jak i z lotniskowców, a walki odbędą się w dzień i w nocy, bez względu na pogodę. Sterowanie samolotami - SBD Dauntless, F6F Hellcat, B5N2 i A6M3 - co prawda uproszczono, ale i tak dostarcza ono nieziemskich emocji, głównie za sprawą dopracowanej grafiki. Silnik Renderware pozwala na wyświetlenie na ekranie ładnie wyglądającej wody oceanicznej, zielonych wysepek porośniętych bujną roślinnością oraz ciekawych, zróżnicowanych modeli samolotów unoszących się w powietrzu. Efekty wybuchów, płomieni i dymów również wyglądają zachęcająco. APLIKOWAĆ!Wydaje się, że Pacific Warriors 2: Dogfight! będzie naprawdę przyzwoitą produkcją. Jeśli gra rzeczywiście pojawi się w Polsce za niecałe 20 złotych, to raczej nie ma się co zastanawiać. Co prawda Flight Simulator 2004 to nie jest, ale latać potrafi niezgorzej.
Pacific Warriors 2: Dogfight! (Dogfight - Battle for The Pacific
Pacific Warriors 2: Dogfight! (Dogfight - Battle for The Pacific