Wyniki wykazały mocne powiązanie między różnorodnością typu osiągnięć w grze oraz jej rentownością - co wskazuje na to, że im bardziej zróżnicowane są osiągnięcia dla użytkownika, tym większą czerpie on satysfakcję, gra otrzymuje lepsze noty i więcej jej sztuk sprzedaje się. Niewątpliwie zdobywanie wirtualnych, kompletnie nic nie dających punktów (już pomijając jakość osiągnięć) potrafi, może nie uzależnić, ale stać się dla wielu jakimś sensem grania. Ja na szczęście (za wyjątkiem sporadycznych chwil słabości, kiedy widzę mój mizerny wynik na nowym profilu i myślę sobie: trzeba to zmienić!) wyrosłem z fascynacji tymi wszystkimi punktami. Ale też do dziś, między innymi dlatego że Microsoft był pierwszy ze swoim systemem, nieco podświadomie, prawie zawsze tytuł multiplatformowy kupuję na 360.
[via Edge Online]