To oczywiście nie wszystkie panie, które wystąpiły w grach. Tytułowa księżniczka z The Legend of Zelda jest przez nas ratowana regularnie co kilka lat, w Ico napotkaną Yordę chroniliśmy ciągnąc wszędzie ze sobą, a w Silent Hill 3 wprawdzie wcielaliśmy się w dość strachliwą bohaterkę, ale dzielnie stawialiśmy wraz z nią czoła mocom zła. Słaba płeć? Owszem, ale tylko niekiedy. I mam wrażenie, że graczom jest już wszystko jedno, czy grają facetem, czy kobietą.
A z okazji Dnia Kobiet wszystkim Paniom życzymy wszystkiego najlepszego!
Marcin Kosman