Pomimo że wszystkie Metal Gear Solid kręcą się wokół broni nuklearnej, to dopiero w trzeciej części mogliśmy zobaczyć jak pułkownik Volgin posyła w placówkę badawczą pocisk z ręcznej wyrzutni, przypominającej M388 Davy Crockett. Cała ta scena została przedstawiona w zgodzie z duchem Kojimy, czyli jest pompatycznie, pełno kampu. Emocjonalne „Remember the Alamo!” wypowiadane przez oficera jest dosyć groteskowe zważywszy, że jednym z dowódców w powiązanej bitwie o Teksas był imiennikiem wspomnianej armaty.Seria F.E.A.R. mimo że z każda kolejną odsłoną rozmieniała się na drobne, to cały czas była niezłym shooterem. Osobiście najlepiej wspominam jedynkę, niejednokrotnie zdarzyło mi się podskoczyć na krześle z wrażenia. W kontekście masowej zagłady, dwie pierwsze części ukazują tę samą detonację w dwóch różnych ujęciach.Rok 2007 zapisał się złotymi zgłoskami na kartach historii. Premierę miały wówczas takie gry jak Call of Duty 4: Modern Warfare, S.T.A.L.K.E.R., czy Command & Conquer 3. Wszystkie te pozycje łączy wspólny, radioaktywny dodatek. Jeżeli chodzi o scenę chwytającą za serce, to nigdy nie zapomnę wrażenia, które wywarł na mnie końcowy lot helikopterem w CoD-zie.Każdy szanujący się gracz Fallouta 3 nie powinien sobie odpuścić przyjemności, którą jest uzbrojenie głowicy pod Megatoną. Później w towarzystwie tajemniczego pana Burke'a detonujemy ładunek z bezpiecznej odległości i przyglądamy się dezintegracji osady. Ponadto w trakcie rozgrywki możemy zdobyć tzw. Grubasa, najmocniejszą broni w grze. Przemierzając pustkowie będąc wyposażonym w mini atomówki, spotkanie Szpona Śmierci nie będzie już straszne.Trudne warunki atmosferyczne zmusiły Helghastów w cyklu Killzone do przywdziania charakterystycznych kombinezonów. Ci bezwzględni żołnierze, wychowani w nienawiści do ludzkości i manipulowani przez propagandę Imperium nie cofną się przed niczym. Dlatego, kiedy stolica ich rodzinnej planety zostaje zajęta przez Międzyplanetarny Sojusz Strategiczny, Scolar Visari (przywódca Helghan) decyduje się na bombardowanie miasta.Z Metra: Last Light klimat wprost wylewa się z ekranu i głośników. Przygnębiające, brudne otoczenie, zdesperowani ludzie walczący o przetrwanie, czy wreszcie ataki mutantów. Twórcy garściami zapożyczyli najciekawsze elementy z survival horrorów. Całość została podlana fenomenalną oprawą audiowizualną, która łączy się z autorska mechanika rozprzestrzeniania się ognia. Niemniej w tym przeglądzie produkcja pojawiła się ze względu na wyjątkową retrospekcję w samolocie.Stawkę zamyka ubiegłoroczny Far Cry 5. Rodzinę Seedów poznajemy jako nawiedzonych fanatyków kultu dnia ostatecznego. Choć początkowo wydawało się, że Ubisoft zamierza stworzyć poważny komentarz polityczny, to już po pierwszych godzinach widać, że gry nie należy traktować serio. Jest bowiem luźnym pastiszem Stanów Zjednoczonych, podanym w groteskowym humorze. Aczkolwiek gdy naszymi decyzjami odpowiednio poprowadzimy rodzący się ruch oporu, to żarty się skończą i w finale gry zobaczymy liczne detonacje pocisków jądrowych. Tym samym zakończenie zbudowało podwaliny pod najnowszą odsłonę cyklu.To oczywiście jedynie skromna część gier w których mamy okazję użyć głowic atomowych. Dodatkowo warto podkreślić fakt, że w tym roku będziemy wyjątkowo rozpieszczeni, jeżeli chodzi o (post)apokalipsę. Temat ten pojawi się między innymi w: Rage 2, Biomutant, czy nawet The Outer Worlds. Zanim jednak podyskutujemy o przyszłości, dajcie znać która eksplozja zrobiła na was największe wrażenie.