Nowy Fallout? Knights of the Old Republic 3? Obsidian chętnie spełni nasze marzenia
Tylko najpierw ktoś musi przekonać panów w garniturach, że warto.
Maciej Kowalik
Udostępnij
Nie wiem czy wiecie, ale dziś premiera Tyranny. Tego erpega, w którym Zło wygrało i jakoś trzeba się będzie w takim świecie odnaleźć. Nasza recenzja już się tworzy, spodziewajcie się jej w poniedziałek.
WIDEO
Tyranny - "Fatebinder" - Release Date Reveal Trailer
Wypuszczenie Tyranny oznacza, że Obsidian może skupiać się już na nowych projektach. Oficjalnie na przyszły rok studio jeszcze chyba nic nie zapowiedziało. A skoro najnowszą grą stawia pewne prawidła na głowie, wybierając ambitniejszą ścieżkę niż kolejny sequel, to może Uruquhart i jego koledzy mieliby ochotę wrócić teraz na znajomy grunt?
Choć na pewno nie jest on najważniejszy dla przyszłości studia. Przypomnijmy słowa Urquharta z wywiadu, w którym opisywał jak współpracuje się z wydawcami samemu będąc ważnym i uznanym, ale jednak wciąż niezależnym i nie ograniczanym przez gatunkowe granice studiem:
Otwartość na propozycje nie ogranicza się zresztą do Gwiezdnych Wojen.
I znów - kto z Was by nie chciał powrotu Obsidian do Fallouta? Nie mówię, że "czwórka" nie ma prawa się podobać, ale jestem w stanie zaryzykować twierdzenie, że nikt rozsądny nie postawiłby jej ponad New Vegas. Droga Bethesdo, przejrzyj wreszcie na oczy i zobacz czego naprawdę chcą gracze. Oczywiście po kolejnych Elder Scrollsach...