Pamiętacie jak w MGS4 mieliśmy przyjemność walczyć z robotami wydającymi odgłosy jak krowy? Mi to jakoś tak średnio pasowało i ta dziwność sagi jest zawsze dla mnie mało zrozumiała, ale przymykam na nią oko. W Peace Walkerze Kojima ma zamiar pójść kawałek dalej i wykorzystać Vocaloid, aby broń trzymana przez wrogów śpiewała i krzyczała, gdy będą Was atakować. Nie pytajcie mnie, jak to będzie działać, ale już brzmi dość drażniąco.
Drugą wspomnianą rzeczą będzie interaktywność scenek przerywnikowych. Będą one działać podobnie jak w komiksach o MGSie, które ukazały się na PSP. Przykład, który podano był bardzo, bardzo japoński. Przy pierwszej scenie, gdy spotykamy Paz (na zdjęciu) możemy zajrzeć pod jej płaszcz, by zobaczyć jej mundur, a potem zapewne bieliznę. Zapowiada się bardzo interaktywnie, liczę jednak, że będzie to podobnie jak w MGS4.