Nowe oblicze chóru według autora muzyki do Doom Eternal

Będzie brutalnie.

Obrazek

Kompozytor Mick Gordon poszukuje pomocy do swojego nowego projektu. Nie byle jakiego projektu, gdyż mowa o ścieżce dźwiękowej do gry wideo, co niemal od razu sugeruje nam kontynuację Dooma z 2016 roku, czyli Dooma Eternal. Nie byle jakiej pomocy - chce zwerbować wyłącznie samych metalowych krzykaczy, charkaczy, growlerów oraz speców od innych rodzajów wymiotowania przed mikrofonem*. Efektem ma być nietypowa odmiana… chóru.

JOIN THE HEAVY METAL CHOIR ***updated description***

Wystarczy podesłać muzykowi próbkę własnych możliwości i samemu opłacić sobie przyjazd do Austin w Teksasie w pierwszym tygodniu marca. Biorący udział mają dostać prawdziwe wynagrodzenie oraz własną linijkę w napisach końcowych gry. I co, czyż nie brzmi niczym próba przeskoczenia poprzeczki w Doomie? Brzmi jak bum cyk cyk, nawet jeśli Gordon przykładał rękę również do soundtracków z Preya oraz odświeżonych Wolfensteinów. Metal równa się Doom, i tyle. Jeśli zastanawialiście się - podobnie jak ja - przez te dwa lata, w jaki sposób miałby podbić jakość industrialnej rzeźni krucjaty Slayera, macie odpowiedź. Growlujący chór. Uwielbiam gościa.

DOOM - Original Game Soundtrack - Mick Gordon & id Software

*żart, rzecz jasna. Autor jest prawdopodobnie największym fanatykiem cięższych odmian rocka w redakcji.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!