A to wszystko za sprawą "Player Trait Zones", dzięki którym będziemy mogli urozmaicić nasz etap w bardzo ciekawy sposób. Mianowicie w wyznaczonych przez nas miejscach mapy, będziemy w stanie ustalić na przykład prędkość biegu, czy wysokość skoku. Nic nie stanie nam na przeszkodzie, aby w innym fragmencie odwrócić grawitację, czy zastosować jeszcze bardziej wymyślne rzeczy.
Więcej możliwości, to więcej świetnych etapów wychodzących spod padów graczy. Mam nadzieję, że takich smaczków będzie w Halo 4 jeszcze więcej. Choć trochę współczuję 343 Industries, bo stoi przed nimi naprawdę niełatwe zadanie.
źródło: Kotaku Paweł Winiarski