Nowa Zelandia - nowy pomysł: więzienie dla dających brutalne gry nieletnim
Nowa Zelandia ma nowy pomysł na problem brutalnych gier, które zabijają. No dobra, żarty na bok, jest faktem, że cały czas problem dostępu osób niepełnoletnich do gier dla nich nie przeznaczonych istnieje. Pytanie tylko, jak sobie z nim radzić. Moim zdaniem na początku należy po prostu przeznaczyć pewne środki na kampanię informującą rodziców, że gry to już nie tylko Mario czy chińczyk i że od pewnego czasu są to też produkcje przeznaczone dla odbiorcy dorosłego. Może gdyby opiekunowie zajmowali się swoimi dziećmi i patrzyli w co tak naprawdę grają, zainteresowali się trochę ich światem i zabawami, to wiedzieliby co jest dla nich dobre, a co nie. Prościej jednak posadzić dziecko przed telewizorem i zająć się swoimi sprawami.