Na pierwszy rzut oka brzmi zupełnie niedorzecznie. 2 lata po premierze konsoli już jej nowa wersja? Przecież w przypadku poprzednika były potrzebne aż 4. Rynek jednak dynamicznie się zmienia i spójrzmy na cykl np. DSa czy PSP - w obu przypadkach odnowione wersje ukazały się znacznie szybciej, ba, ukazują się już teraz w zasadzie regularnie. Tak naprawdę podobnie jest przecież w przypadku dużych konsol. Nie zmienia się ich wygląd, ale nowe, zróżnicowane pod względem zawartości zestawy również lądują na półkach sklepowych w pewnych odstępach czasu (większe dyski PS3, 360 czy wzbogacony 360 Elite). Nowy design i zmniejszenie ceny poprzez użycie być może tańszych komponentów byłoby całkiem naturalne. Dodatkowo zgadzałoby się to np. ze słowami Reevesa o niechęci do obniżek ceny obecnej konsoli. Po prostu zastąpi się ją inną, tańszą. Obniżenie ceny teraz nie miałoby sensu, bowiem stałaby się ona porównywalna do domniemanej nowej wersji. Teoretycznie - wszystko układa się w jedną całość. Jako zwolennik obniżania cen sprzętu nie muszę dodawać, że uważałabym ten krok ze strony Sony za mistrzowskie posunięcie i szansę na zdobycie ogromnej części rynkowego tortu. Póki co sobie możemy gdybać, czekajmy na fakty.
Jakub Tepper
[via SarcasticGamer]