Nie grałeś w Metro? Nadrób, bo w przyszłym roku kolejna część [Aktualizacja: A jednak nie]

Strona głównaNie grałeś w Metro? Nadrób, bo w przyszłym roku kolejna część [Aktualizacja: A jednak nie]
09.11.2016 10:40
Nie grałeś w Metro? Nadrób, bo w przyszłym roku kolejna część [Aktualizacja: A jednak nie]
Maciej Kowalik
Maciej Kowalik

Nie czytałeś Metro? Też nadrób.

bEiwpLsR

Aktualizacja: No i po tej całej radości. Deep Silver - właściciel praw do gier z uniwersum Metro 2033 wydał oświadczenie, w którym stwierdza, że choć ma ambitne plany dla tej marki, to wydanie nowej odsłony w 2017 roku nie jest ich częścią. Informacja o grze zniknęła ze strony Metro 2035. Jej miejsce zajął "niezatytułowany projekt", ale już bez daty.

325638289199740892

Oryginalny wpis: 2016 rok jest kapitalnym rokiem dla fanów strzelanin. DOOM, Shadow Warrior 2 czy Titanfall 2 pokazały, że w gatunku jest życie poza Call of Battlefieldem i wpuściły do niego powiew świeżości. Nowe Metro na ten czas się nie załapie, ale gwarantuje przynajmniej, że i w przyszłym roku będzie minimum jeden "inny", świeży i ambitny FPS, do którego będziemy mogli uciec od papki serwowanej przez wielkie korporacje.

Skąd to wiem? Studio 4a Games dwiema częściami Metro zasłużyło na duży kredyt zaufania. A datę nowej przygody ujawniła strona Metro 2035, już ostatecznie potwierdzając, że wykorzystująca VR Arktika bynajmniej nie jest jedynym projektem, nad którym pracują Ukraińcy.

To póki co wszystko, co wiemy o nowej produkcji - kontynuacji wydanej w 2015 roku książki Metro 2035, będącej trzecią w głównym nurcie zapoczątkowanej przez Metro 2033 serii. Serii, z którą gry bardzo ładnie się łączą. Metro 2033 z 2010 roku podąża śladami Artioma z pierwszej książki, choć nie idzie nimi krok w krok.

Metro Redux - trailer premierowy (PL)

Wydane trzy lata później Last Light łączy książkowe historie Metro 2033 i Metro 2035, opowiadając co w 2034 roku porabiał Artiom. W obie gry warto zagrać. Zwłaszcza, że wydane również na obecną generację reduxy kosztują grosze i nie straszą ani wyglądem, ani niedzisiejszymi mechanikami. I bardzo przyjemnie różnią się od głównonurtowych strzelanin. W recenzji Last Light pisałem nawet:

Nie czytałem jeszcze ostatniej książki, ale po zapowiedzi nowej gry na przyszły rok na pewno ją nadrobię, a jak czas pozwoli znowu dam nura w redux Metro 2033. Mimo, że swego czasu dość często i dobrze pisaliśmy o tych grach, mam wrażenie, że wielu graczy wciąż nie dało im szansy. Jeśli to o Was, to zróbcie sobie przysługę i nadróbcie te braki przed premierą trzeciej odsłony, póki jest jeszcze czas. Bo w nich pośpiech jest niewskazany. Ukraińcy stworzyli tam światy, których historiami trzeba się delektować. Rozgrywce też nic nie brakuje.

Maciej Kowalik