Ot, kolejna militarna strzelanka, której jedynym pomysłem na siebie jest darmowość. I nawet nie wygląda tak ładnie, jak zapewniały poprzednie materiały. Debiut Cryteka w krainie F2P, gdzie studio zamierza przeprowadzić się na stałe i tak zapewne czeka ciepłe przyjęcie (w Rosji gra już ponad 5 milionów osób), bo produkcje z segmentu AAA do pogrania za darmo to wciąż rzadki widok. Pytanie tylko, czy po pierwszym zachłyśnięciu się "wielkim światem" ktoś zostanie na serwerach. Wśród doniesień z placu boju przeważają te o dopadającej szybko monotonii. To zły sygnał w przypadku gry, która musi przywiązać do siebie graczy, żeby przynieść zyski.
Piotr Bajda