Nerdowski American Dream - stwórz pracującego za ciebie bota i 6 lat graj w LoL-a

Co prawda dream zmienił się w nightmare, bo po takiej przerwie delikwent zapomniał tego, co zapewniało mu utrzymanie, ale co się nagrał przez te lata to jego.

Obrazek

Testowanie oprogramowania może być żmudną i w gruncie rzeczy nudzącą pracą. Ciągłe raportowanie, nowe błędy pojawiające się z okazji aktualizacji, no i siedzenie przez kilka, kilkanaście godzin przy jednej funkcji, która potem może okazać się zbędna.


WIDEO
Ode to the Software Tester


Zdecydowanie nie brzmi to tak fajnie, jak niektórzy chcieliby sobie wyobrażać i trudno się dziwić, że część osób tego nie lubi. No ale od czego jest ludzka kreatywność? A jeśli dodatkowo stoją za nią odpowiednie umiejętności? Wtedy mamy historię użytkownika Reddita o ksywce FiletOfFish1066.

Pracował on właśnie jako tester w dużej firmie w San Francisco i choć płaca była dobra, wolał skupić się na innych przyjemnościach, jak League of Legends. Dlatego przez osiem miesięcy tworzył zestaw skryptów i algorytmów mających na celu automatyzację procesu testowania. Wyszło mu tak dobrze, że przez sześć lat nikt nie połapał się, że facet dostaje pieniądze za granie w swoją ulubioną grę.

Napisał na Reddicie, zanim jego konto zniknęło z serwisu. Najzabawniejsze w tym wszystkim natomiast jest to, że FiletOfFish1066 stracił już umiejętności, które umożliwiły mu stworzenie bota. Przez sześć lat opieprzania się zapomniał, jak się programuje, a kiedy sprawa wyszła na jaw, firma bardzo szybko złożyła mu propozycję rozwoju poza jej strukturami.

Chłop utratą pracy raczej nie musi się martwić, przynajmniej na razie, bo mieszkając z mamą i dobrze zarabiając udało mu się odłożyć około 200 tysięcy dolarów, także spokojnie zdąży przypomnieć sobie całą wiedzę i znaleźć pracę. Przyznaje natomiast, że ma inny problem – uzależnił się od piwa i League of Legends.

Kolejny nawrócony. Pamiętajcie – pracę należy traktować poważnie, a nie się obijać. Ciekawe, jak dalej potoczą się losy FiletOfFisha? Może, wzorem pewnego Rosjanina walczącego z Bethesdą, postanowi pozwać Riot Games, które przecież zrobiło tak wciągającą grę, że aż idzie się od niej uzależnić.

Swoją drogą, ja bym go zatrudnił. Skoro facet stworzył coś, co jest w stanie wykonywać pracę za testerów, nie trzeba temu płacić, dawać urlopów, nie choruje i nie marudzi, że mu źle, to wiecie, jak duże oszczędności byłyby to dla firmy?

Bartosz Stodolny

Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY