Najlepszy czas na powrót Tony'ego Hawka? Wakacje!
Dawno, dawno temu czas wolny od szkoły oznaczał wzmożoną rywalizację w znajdowaniu literek S-K-A-T-E w trakcie tourne po domach znajomych. Teraz, co prawda wakacji jako takich już nie mam, dźwiganie konsoli w plecaku zastąpił internet, ale dzięki Tony Hawk's Pro Skater HD mam nadzieję powrócić do czesania combosów za absurdalne ilości punktów już latem.
Im dłużej się nad tym zastanawiam, tym wyraźniejszy wydaje mi się fakt, że to właśnie Tony Hawk's Pro Skater był grą, która pokazała mi, że warto było kupić PSX. Nie Tekken, nie ISS PRO EVO, bo i bijatyki i piłki nożne miałem już na PC. Pro Skater to było coś innego - arcade'owość w pigułce. Czysta radocha z wielogodzinnych sesji, odkrywania sekretów kolejnych plansz i satysfakcja z uzmysłowienia sobie, że ilości zdobywanych punktów wciąż rosną.
Dlatego na powrót Tony'ego Hawka czekam jak na mało którą grę z literkami HD w tytule. Aczkolwiek trochę boję się zderzenia z nową wersją, bo i latek przybyło i wymagania jakby większe. No i bez bicia przyznam się, że w większości remaków, które się ostatnio ukazały brakuje mi duszy i tych emocji, które towarzyszyły kontaktowi z oryginałem.
Czekam na ten moment, w którym będę mógł odpalić Pro Skater HD i jestem pewien, że wystarczy kilka chwil, by przekonać się, czy powrócił stary, dobry Tony czy wyglądające jak on zombie. Dzięki samemu zawodnikowi, wiemy już, że premiera gry nastąpi w czerwcu. Wydawca co prawda milczy, ale Jastrząb lubi ćwierkać:
Kto jeszcze czeka?
źródło: Twitter
Maciej Kowalik